Rodzinna wystawa Marianny Wysockiej i dwór w Paplinie

Głównym motywem ekspozycji są ręcznie malowane ozdoby świąteczne wykonane przez Ewę Wysocką. W otoczeniu widzimy także płaskorzeźby o różnorodnej tematyce i technice wykonania, których autorkami jest p. Marianna oraz córki - Magda i Bożena.

Marianna Wysocka jest twórczynią ludową z miejscowości Wola Orzeszowska ( Gmina Miedzna), a swoje prace prezentowała m.in. na Węgrowskim Święcie Chleba, Biesiadzie Weselnej, Dożynkach Woj. Mazowieckiego, siedleckich Dniach z Doradztwem Rolniczym. Bierze udział w licznych imprezach organizowanych przez Powiatowy Zespół Doradców Rolnych oraz Węgrowski Ośrodek Kultury.

Także w naszej Galerii „Wiano” prezentowała już dwukrotnie swoje prace, a cykl pasyjny „Ogród Getsemani” w 2007r.  cieszył się ogromnym powodzeniem.

Na obecnej wystawie szczególnej uwadze polecamy płaskorzeźbę ukazującą modrzewiowy dwór w Paplinie autorstwa p. Marianny, która to praca brała udział w I Konkursie Mazowiecko  - Podlaskiej Szopki Węgrowskiej, organizowanej przez węgrowski Oddział PTTK i Miejską Bibliotekę Publiczną w Węgrowie.

Dwór w Paplinie to prawdziwa perła XVIII – wiecznego budownictwa w Polsce i jednocześnie perła architektoniczna naszego powiatu. Obiekt ten został podniesiony z całkowitej ruiny przez ostatnich właścicieli – nieżyjącego już p. Arkadiusza Toczyłowskiego i jego matki, p. Janiny Toczyłowskiej, która była obecna podczas wernisażu 1 lutego 2008 r. w Starostwie Powiatowym w Węgrowie.

Słowo o modrzewiowym dworze

O barokowym dworze w Paplinie powiedziano i napisano już tak wiele, że można jedynie dodać słowo. – Ten modrzewiowydwór to perła architektoniczna naszego regionu i unikatowy zabytek w skali kraju, podniesiony z całkowitej ruiny przez ostatniego właściciela, nieżyjącego już, Arkadiusza Toczyłowskiego i jego matkę, Janinę Toczyłowską, którą gorąco witam – powie podczas ostatniej sesji Przewodnicząca Rady Powiatu, Anna Brodacka – Bartoszuk.
 
– Byłem w Paplinie kilka razy i jestem pod wrażeniem - doda StarostaKrzysztof Fedorczyk. - Spełniam jedynie wolę mojego syna – odpowie wyraźnie wzruszona pani Nina, po czym zacznie snuć krótką opowieść o tym miejscu, zwykłym i magicznym zarazem, które gorąco polecał przyszłemu właścicielowi prof. Marek Kwiatkowski, wówczas pochłonięty podnoszeniem z ruin prastarej siedziby w Suchej.
 
O dworze w Paplinie nie sposób bowiem mówić czy pisać podając jedynie suche daty i fakty, tę historię przecież tworzące. Tam niemal każdy przedmiot kryje w sobie tajemnicę, a otaczająca dwór przyroda – przywołując określenie znanego poety - „szumi, gada i gawędzi”.

Dlatego w Galerii „Wiano” prezentującej podczas sesji dzieła z drewna Marianny Wysockiej i jej córek – dzieła, co to „mają duszę”, spoczywała obok modrzewiowego dworu „Gawęda o paplińskim dworze”. I tak, jak niegdyś przed dopiero restaurowanym dworem stał szczególnie zapatrzony Arkadiusz Toczyłowski, tak 1 lutego br. w Galerii przed paplińską płaskorzeźbą leżała Jego fotografia.

Warto sięgnąć po „Gawędę”  Henryka Kalaty, gdzie autor, sam wyraźnie urzeczony magią tego miejsca, dzieli się z czytelnikiem swoimi odczuciami. Czyni to zaś w taki sposób, że fascynacja dworem w Paplinie staje się „zaraźliwa”. Jeszcze tylko rzut oka na fotografie – historia i współczesność, retrospekcja i teraźniejszość tworzą wyjątkowy klimat i harmonię. Warto sięgnąć po „Gawędę”, przeczytać i przeżyć.

Kiedy zaś zamkniemy już książkę, na ostatniej stronie zaskoczy czytelnika fotografia odnowiciela dworu i list pani Niny, bardzo osobisty
i jednocześnie uniwersalny w swej wymowie.
Przytoczmy fragmenty:

„Ukochany mój Synu! Niepostrzeżenie dziesięć chmurnych jesieni przegonił wiatr nad Twoim grobem, a ja nawet przez chwilę nie zwątpiłam, że jesteś przy mnie, by dodawać mi sił i kierować wszystkimi moimi poczynaniami tak, abym wiernie zrealizowała to, co mi tamtego grudnia powierzyłeś (…) Śnij, moje Dziecko, śnij, niech Twojego snu nie zmącą żadne burze. Dopóki sił i życia, czuwam tu – Twoja matka”.

Nie trzeba jednak czytać tego listu, aby utwierdzić się w przekonaniu, nasuwającym się po przeczytaniu zaledwie kilku stron „Gawędy”. To, co sprawia, że zatrzymujemy się i wyciszamy, to zaskakująca intensywnością i wierna w swej codzienności – nieprzemijająca miłość Matki do Syna…

Rodzinna wystawa M.Wysockiej i dwór w Paplinie

Autor(rzy) fotografii: Hanna Kietlińska

This gallery is powered by DotNetGallery. And you are using an invalid license file. Please visit CuteSoft.net for the purchasing information.
Dodatkowe informacje
Wprowadził informację:Michał Dębiec
Wytworzył informację:Hanna Kietlińska
Data wytworzenia informacji:2008-03-26 10:20:00
Data utworzenia:2008-03-26 10:20:00
Data modyfikacji:2008-03-26 10:21:40
Liczba wyświetleń:4901